24 marca po godzinie 10.30 do MSK w Tychach wpłynęły cztery zgłoszenia o pożarach traw, ściółki leśnej, drzew i nieużytków. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło od wędkarzy, którzy zauważyli pożar traw, ściółki leśnej i pojedynczych drzew w okolicy ul. Katowickiej na Czułowie. Tam zadysponowane zostały trzy zastępy z JRG Tychy (GBA, GBA, GCBA). Strażacy przy użyciu podręcznego sprzętu jak i linii gaśniczych szybko poradzili sobie z zagrożeniem. Spaleniu uległo ok. 600m2. Jeszcze w trakcie gaszenia ognia wpłynęło zgłoszenie o pożarze ściółki, pojedynczych drzew i młodnika na terenie nadleśnictwa Katowice. Tam zadysponowany został do pomocy zastęp z OSP Lędziny (GCBA), a po zakończeniu działań udały się na miejsce dwa zastępy JRG Tychy (GBA, GCBA). W gaszeniu tego pożaru pomagały dwa samoloty DROMADER z lotnisk: Katowice Muchowiec i Bielsko Biała– które zostały zadysponowane przez leśników. Samoloty dokonały ośmiu zrzutów wody. Spaleniu uległo ok. 1200m2. Kolejne wezwanie wpłynęło z Bierunia z okolic skrzyżowania ul. Warszawskiej z Hodowlaną. Tam wysłane zostało w sumie sześć zastępów z OSP Bieruń Stary (GBA,SLRr) Bieruń Nowy (GCBA, SLRr), Chełm Śląski (GBA) i Świerczyniec (GBA). W tym przypadku spaleniu uległo około 3ha traw i nieużytków. Czwarte zgłoszenie wpłynęło z Jedliny. Tam do gaszenia pożaru ruszyły zastępy z OSP Bojszowy, Bojszowy Nowe, a ze względu na pogranicze rejonów działania do pomocy wysłany został również zastęp z OSP Wola. Wszystkie te pożary są dziełem człowieka. Przypominamy, że za podpalenia grozi odpowiedzialność karna. Apelujemy o rozwagę. Te zastępy mogą być potrzebne celem ratowania życia ludzkiego. Przez czyjąś głupotę może dojść do tragedii.































