21 lutego około godziny 21 do dyżurnego tyskiej Policji wpłynęło zgłoszenie od maszynisty pociągu, że w rejonie wiaduktu nad ulicą Mikołowską (DK 44) doszło najprawdopodobniej do wypadku. Na miejsce natychmiast wysłany został jeden z podległych patroli i ZRM. Po dotarciu na miejsce zgłoszenie potwierdziło się. Przybyli na miejsce policjanci znaleźli na torowisku porozrywane ludzkie ciało. Jak zrelacjonował im przebieg zdarzenia maszynista, wynika że zauważył on leżącego na torach człowieka, lecz pomimo dawanych sygnałów dźwiękowych i nagłego hamowania nie uniknął on najechania na niego. Pociąg zatrzymał się kilkaset metrów od miejsca zdarzenia. W momencie zdarzenia pociąg miał poruszać się z prędkością około 90km/h. Maszynista był trzeźwy. Na miejsce wezwana została grupa dochodzeniowo śledcza KMP Tychy, patrol Straży Ochrony Kolei (SOK), prokurator i przedstawiciele komisji badającej wypadki kolejowe. Ciało zostało zabezpieczone do zarządzonej sekcji zwłok ( nie można było na miejscu określić płci denata). Trwa policyjne dochodzenie w tej sprawie.

























