28 lipca około godziny 13.30 na ulicy Mikołowskiej (DK 44) doszło do zdarzenia drogowego. W zdarzeniu wg zgłaszającego brały udział trzy samochody osobowe marki Opel. Na miejsce zadysponowane zostały dwa zastępy JRG Tychy (GBA, SCRt) i patrol Policji. Po dotarciu na miejsce okazało się, że jeden z Opli uderzył dodatkowo w latarnię uliczną łamiąc ją. Celem jej zabezpieczenia na miejsce zadysponowane zostało pogotowie energetyczne. Pierwszej pomocy uczestnikom zdarzenia udzielił przejeżdżający w miejscu zdarzenia ratownik medyczny będący poza godzinami pracy – kolejny przykład na to, że ratownikiem się jest a nie bywa. Jak ustalili pracujący na miejscu zdarzenia Policjanci zdarzenie przebiegało w sposób następujący: pojazdy stały w „korku” jeden z poprzedzających pojazdów wykonywał manewr skrętu w lewo. Kierujący Oplem Meriva nie wyhamował, uderzył Opla Zafirę w prawy tył (kierujący Zafirą próbował uciekać na przeciwległy pas w kierunku Tychów – widząc Merivę z tyłu). Opel Meriva odbił się od Zafiry i zatrzymał się na latarni prawym przodem, a następnie lewym bokiem uderzył w Opla Astrę. Winnym zdarzenia był kierujący Oplem Meriva, który najprawdopodobniej zagapił się. Ruch w miejscu zdarzenia odbywał się z utrudnieniami przez blisko godzinę. Na szczęście poza rozbitymi pojazdami, nikomu z uczestników nic się nie stało. Tyscy Policjanci prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.
ZDERZENIE TRZECH OPLI NA MIKOŁOWSKIEJ
PODOBNE ARTYKUŁY





























