8 maja około godziny 18.30 do dyżurnego tyskiej Policji wpłynęło zgłoszenie, że na jednym z placów zabaw przy ul. Bibliotecznej zniknął 5 letni chłopczyk. Dziadek pod którego opieką był chłopiec udał się niezwłocznie do matki dziecka, która pracuje w jednym z pobliskich sklepów. Tam go jednak nie zastał. Na miejsce natychmiast wysłany został jeden z patroli prewencji tyskiej Policji. Policjanci po przybyciu na miejsce i rozpoznaniu sytuacji przekazali dyżurnemu rysopis dziecka oraz w co mniej więcej był ubrany. Do poszukiwań włączone zostały wszystkie patrole, a dodatkowo patrole OPP z Katowic i tyskiej Straży Miejskiej. Na miejsce zadysponowany został również przewodnik z psem tropiącym. Po kilkunastu minutach poszukiwań nie dających rezultatów o pomoc poproszeni zostali tyscy Strażacy.W sile trzech zastępów po kilku minutach byli na miejscu. Kolejne minuty nie przynosiły rezultatów. Około godziny 19.45 KDR podjął decyzję o konieczności ściągnięcia wsparcia, w postaci strażaków ochotników. Zadysponowane zostały zastępy z jednostek: OSP Bieruń Stary, OSP Lędziny, OSP Czarnuchowice, OSP Bojszowy, OSP Bieruń Nowy. O pomoc poproszony został również tyski przewoźnik – PKM Tychy.W czasie dojazdu jednostek OSP do punktu zbiórki, ktoś zauważył dziecko podobne do opisywanego w jednym z tyskich autobusów miejskich. Natychmiast wskazany autobus został odnaleziony przez jeden z patroli Policji. W autobusie rzeczywiście był poszukiwany 5 latek. Chłopczyk cały i zdrowy, choć lekko przestraszony sytuacją został przekazany matce i dziadkowi. Łącznie w poszukiwaniach dziecka uczestniczyło około 80 strażaków i policjantów. Działania zakończone zostały około godziny 20.20. Wszystkie służby zaangażowane w poszukiwania wróciły do swoich działań.
Poszukiwania zaginionego 5 latka w Tychach
PODOBNE ARTYKUŁY

























